6. Poems in translation

(1) Translations into French by Marion Pérès

 

Les Osseux

 

Quand j’ai partagé mon lit

En mille neuf cent cinquante-deux ou trois,

Avec mon père osseux, on m’a dit

Que lui et moi

Etions seuls.

 

Aujourd’hui je comprends

Que quand cette osseuse vision

Se serra contre mon dos,

Et qu’il murmura quelque chose, mon nom?

Au creux de mon osseux cou

 

Derrière lui

Il y avait son osseux père, et derrière,

Son osseux grand-père, son osseux

Arrière grand-père….cette longue lignée

D’ossements, offerte aux yeux,

 

Le poids osseux des aïeux

Le tirant vers le bas, mais lent,

Un peu plus lourd chaque année,

Jusqu’à ce qu’il parte enfin

Et j’ai peur à l’idée

 

Qu’il soit à mes côtés

A présent, avec le même équipage d’osseux,

Légers comme une tonne ailée:

Oui, ils ont une tâche bien à eux

Mais mon fils ne doit écouter.

 

Le Barman Mathématique

Le barman mathématique
vit dans son propre monde;
il calcule la taille moyenne
des bulles dans chaque pinte
ou les différentes combinaisons de pièces
dans la monnaie d’un billet de cinq
ou le temps qu’il faut à une goutte pour tomber
du doseur optique sur le sol de lattes.

Mais tous les clients l’adorent,
et pas seulement parce que jamais
il ne dit: t’en as pris un de trop.
Il préfère voir les choses ainsi:
“il y a trois types de barman,
ceux qui savent compter et ceux
qui ne savent pas!”

 

A Seamus Heaney

 

Quand la nouvelle tomba j’écrivais

Une lettre qui t’était destinée…

“Qu’est-ce qu’il veut encore celui-là” demandes-tu.

J’avais commencé comme le cygne de Kavanagh,

‘La tête basse sous le poids des excuses’.

Hamilton l’a un jour écrit à Wordsworth:

Occiditque Legendo!

En gardant pour la fin

Cette blague qui, je le sais, te plairait,

Celle sur la dispute Grecque :

Tu Minerve ! A Plutarque !

Mais tu étais déjà au-delà, tel Gunnar

Partageant des poèmes avec les Grands

Miłosz, Brodsky, Lowell, Auden, Yeats.

 

(2) Translations into Polish by Aneta Stepien

 

Do Seamusa Heaney’a w Niebie

 

Kiedy wieść do mnie dotarła byłem w połowie

Listu do ciebie…

‘Czym się zajmuje teraz’ pytasz.

Zacząłem jak łabądź Kavanagh’a

‘z nisko skłonioną głową w geście przeprosin’

Jak to Hamilton pisał do Wordsworth’a

Occiditque legendo!

I wreszcie zostawiając na sam koniec

Żart, który wiedziałem że ci się spodoba,

Ten o greckim polityku:

Demokryt? Hipokrates?

Ale ty jużeś nie był, jak Gunnar

Dzieląc swoje wiersze z Największymi,

Miłoszem, Brodskim, Lowellem, Audenem, Yeatsem.

 

Pory Roku

 

Kiedy wiosna przypędziła kłęby piany z morza

a promy pohukiwały w głębi zatoki

my cały dzień nie opuszczaliśmy twego łoża

planując przyszłość usłaną Duty-Free.

Potem letnie słońce ogrzewało nas w nowym domu,

z dumną ślubną fotografią na gołej ścianie

gdzie, bez planu urządzania nieprzeszkadzającym nikomu,

dziecko raczkowało w tył na dywanie.

Teraz jesień zastała nas w podmiejskim spoczynku,

dwie świece błyskają w wydrążonej dyni,

całą namiętność oddajemy w wieczornym pocałunku

i naciągając dodatkowy koc na łoże

marzymy o domu starości, w którym przezimujemy,

i gdzie będziemy sobie nawzajem ocierać ślinę na brodzie.

 

Dawać i brać

dla Eoin’a

 

Ile bym dał

By znów tulić cię

W zagłębieniu lewego ramienia

I trzymać cię przez całe drogie życie

Przy muszli lewego ucha?

Ile byś wziął

By znów tulić mnie

W zagłębieniu twojego lewego ramienia

I trzymać mnie przez całe drogie życie

Przy muszli twojego lewego…

Nie, prawego…

Tego które nie jest przekłute!

 

 

 

 

Comments are closed.